Pewnego dnia stwierdziłeś, że jesteś zagubiony. Czy zwyczajnie usiadłeś i umarłeś?
Przecież nikt nie słyszał abyś krzyczał. Czy gdybym wiedziała, odeszłabym?
I dziwisz się dlaczego do cholery, poddano Cię tej próbie…
Pozwól Jej odejść. Prawda puka do twych drzwi
Pozwól Jej odejść. Nie powinieneś tak cierpieć
Aby być szczęśliwym
Dawno już zadecydowano, że stanęłam na Twojej drodze
Zamierzałam przejąć kontrolę. Trzymać Cię kiedy wydawałeś się zbyt słaby
Teraz zastanawiam się dlaczego do cholery uwikłano mnie w to
Pozwól mi odejść bo moje serce pęka
Potraktowałeś mnie jak chciałam, więc nie powinno boleć
To nie powinno tak bardzo boleć, bycie szczęśliwym
Po prostu bycie szczęśliwym…
tekst oryginalny ↓

