Historia NWW [cz.1]

Pracowałem jako chłopak do robienia napisów w studio i kiedyś zagadnąłem inżyniera dźwięku. Zapytał mnie czy znam kogoś, kto tworzy muzykę eksperymentalną, gdyż byłby w stanie zapewnić mu tanie nagranie. Chodziło o naprawdę dobre, 48-ścieżkowe studio na Soho. Jako że okazja była zbyt dobra do przepuszczenia wymyśliłem historię, że sam mam taki zespół. Studio zostało zarezerwowane na następną sobotę. Po powrocie do domu zadzwoniłem do moich dwu najlepszych przyjaciół, aby złapali coś, co wytwarza jakikolwiek dźwięk. A potem w ciągu dnia nagraliśmy “Chance Meeting On A Dissecting Table Of A Sewing Machine And An Umbrella

W ten sposób Steven Stapleton wspominał narodziny Nurse With Wound na łamach The Wire w roku 2005. Wszystko zaczęło się więc całkowicie przypadkowo, a debiutancki set nie był planowany ani przećwiczony nigdy przedtem, na żadnej próbie. Blisko pięćdziesiąt minut materiału to totalna improwizacja, która jak sądzę, gdzieś podprogowo wyznaczyła kierunek w jakim potoczyła się dalsza droga NWW. Sześć godzin spędzonych w studio plus dwie godziny poświęcone na miksowanie albumu, a całość naznaczona pasją płynącą wprost z fascynacji elektryczną muzyką improwizowaną trójki młodych ludzi (Steven Stapleton, John Fothergill, Heman Pathak). Nie można wyobrazić sobie chyba bardziej naturalnej i czystszej materii muzycznej, niż tej dokonanej w 1978 roku przez Brytyjczyków. Oni sami usatysfakcjonowani rezultatami weekendowej sesji, postanowili samodzielnie przygotować i w styczniu 1979 roku wydać nakład 500 sztuk czarnych winyli, które rozeszły się w przeciągu tygodnia! Przygotowaną na bazie starego magazynu pornograficznego i budzącą skrajne opinie okładkę, stworzył Stapleton, a tytuł albumu zaczerpnięto z wielkiego dzieła francuskiego poety Comte de Lautréamont’a – „Les Chants de Maldoror” (Pieśni Maldorora). W ten sposób narodziła się wytwórnia płytowe United Dairies, która od trzech dekad gromadzi w swoim kręgu artystów z kręgu muzyki eksperymentalnej.

Z trzech umieszczonych na płycie kompozycji, na największą uwagę zasługuje „The Six Buttons of Sex Appeal”, w którym gitarowe zgrzyty w wykonaniu Fothergill’a osiągają swoje apogeum, a w połączeniu z wędrującą między kanałami perkusją przytłaczają słuchacza intensywnością. W zasadzie od pierwszego przesłuchania mamy wrażenie, jakby w tej improwizacji były zamierzone i z góry zaplanowane fragmenty, które panowie przećwiczyli wcześniej po wielokroć, jednak nic podobnego. Wszystkie przenikające się noisowe i ambientowe tekstury to dzieło impulsu chwili, której przestrzennej wymowy nadają organy Pathaka’a i wokalne pogłosy w wykonaniu ponoć samego Stapletona. Po pięćdziesięciu minutach spędzonych z „Chance Meeting On A Dissecting Table Of A Sewing Machine And An Umbrella” trudno o jednoznaczną opinię, co zauważył również nie istniejący już, brytyjski magazyn muzyczny Sounds, przydzielając w recenzji zamiast tradycyjnych gwiazdek – znaki zapytania. Dziennikarze z Sounds posługiwali się pięciostopniową skalą oceny, więc przydzielone NWW pięć znaków zapytania rokowało jednak pozytywnie na przyszłość. Nie wiedzieć czemu po wkroczeniu na muzyczne rynki prasa przypięła muzyką łatkę industrialną, choć nie był to główny nurt wpływów. Zdecydowanie bardziej skłoniłbym się w stronę krautrocka czy futuryzmu o czym świadczy umieszczona na albumie dedykacja dla Luigi Russolo.

Ciekawostką jest dołączenie przez zespół w pierwszym wydaniu albumu, kartki formatu A4 z listą nazwisk eksperymentalnych muzyków, którzy byli wzorem i inspiracją do powstania materiału (Dokładna lista widoczna poniżej). W kolejnych latach doczekaliśmy się wielu reedycji płyty, zarówno na winylu jak i kasecie. W roku 2001 pojawiła się natomiast wersja na CD wzbogacona o kompozycję „Strain, Crack, Break”, w której recytowana przez Davida Tibeta wspomniana wcześniej lista została zmiksowana przez Colina Pottera. Natomiast w roku 2009, wszystkie cztery kompozycje ukazały się na dwóch płytach analogowych a gadżetem do tego wydania była koszulka z nadrukowaną listą muzycznych inspiracji Brytyjczyków.

Rozpoczęty powyższym wpisem wątek zamierzam systematycznie kontynuować, gdyż moim zdaniem zbyt mało uwagi poświęcono w polskim Internecie tak niezwykłej osobowości muzycznej jaką jest niewątpliwie Steven Stapleton. Rozległą dyskografię Nurse With Wound poznaję i kolekcjonuję już od wielu lat i w końcu postanowiłem podzielić się kilkoma pozytywnymi odczuciami na temat tej wyjątkowej muzyki.

Lista artystów będących inspiracją dla narodzin NWW

Agitation Free
Pekka Airaksinen (Sperm)
Airway (Los Angeles Free Music Society)
Albrecht D
Alcatraz
Älgarnas Trädgård
ALL-7-70 (Alan Sondheim)
Alternative TV
Alvaro Peña-Rojas (The 101ers)
Ame Son
AMM
Amon Düül
Amon Düül II
Anal Magic and Reverend Dwight Frizzel
Anima/Anima Sound (Paul and Limpe Fuchs)
Annexus Quam
Aqsak Maboul
Arbete och Fritid
Arcane V
Archaïa
Archimedes Badkar
Area
Gilbert Artman (Urban Sax, Lard Free, Operation Rhino)
Art Bears
Art Zoyd
Arzachel
Robert Ashley
Ash Ra Tempel
Association P.C. (Pierre Courbois)
Il Balletto di Bronzo
Banten
Franco Battiato
Han Bennink
Steve Beresford
Jacques Berrocal
Philippe Besombes
Biglietto per l’Inferno
Birgé Gorgé Shiroc (Jean-Jacques Birgé, Un Drame Musical Instantane)
Blue Sun
Raymond Boni
Don Bradshaw Leather
Brainstorm
Brainticket
Brast Burn
Brave New World
Anton Bruhin
Brühwarm Theatre
Franz de Byl
Cabaret Voltaire
John Cage
Can
Capsicum Red
Captain Beefheart
Chamberpot
Checkpoint Charlie
Theatre du Chene Noir
Chillum
Henri Chopin
Chrome
Cohelmec Ensemble
Jean Cohen-Solal
Collegium Musicum
Roberto Colombo
Come (later Whitehouse)
Companyia Elèctrica Dharma
Comus
Cornucopia
Crass
Creative Rock
Cromagnon
David Cunningham
Cupol (a Wire side project)
Dadazuzu (only ever made 1 track for a compilation release)
Wolfgang Dauner
Debris’
Decayes
Dedalus
The Deep Freeze Mice
Deutsch-Amerikanische Freundschaft
Dharma Quintet
Dies Irae
Dome (Another Wire side project)
Doo-Dooettes (Los Angeles Free Music Society)
Philippe Doray
Roger Doyle (Operating Theatre)
Jean Dubuffet
Dzyan
Eiliff
Emtidi
Eroc (Grobschnitt)
Etron Fou Leloublan
Exmagma
Family Fodder
Patrizio Fariselli (Area)
Faust
Luc Ferrari
Fille Qui Mousse
Floh de Cologne
Flying Lizards
Food Brain
Förklädd Gud
Walter Franco
Free Agents (Pete Shelley)
Friendsound
Fred Frith
Gash
Ron Geesin
Gila
Jef Gilson
Glaxo Babies
Gomorrha
Gong
Good Missionaries (Alternative TV)
Le Grand Magic Circus
John Greaves and Peter Blegvad (Henry Cow/Slapp Happy)
Fernando Grillo
Ragnar Grippe
Grobschnitt
Group 1850
Jean Guérin
Friedrich Gulda
Guru Guru
Hairy Chapter
Hampton Grease Band
Henry Cow
Pierre Henry
Heratius
Hero
Juan Hidalgo
Hugh Hopper
Horde Catalytque Pour La Fin
Horrific Child
Ibliss
L’Infonie
International Harvester
Iskra
Island
Martin Davorin-Jagodic
Jan Dukes de Grey
King Crimson
Basil Kirchin
Osamu Kitajima
Kluster
Frank Köllges
Komintern (Red Noise)
Kraftwerk
Krokodil
Steve Lacy
Lard Free (Urban Sax)
Le Forte Four (Los Angeles Free Music Society)
Lemon Kittens
Lily (band)
Limbus 3/Limbus 4
Bernard Lubat
Alvin Lucier
Magical Power Mako
Magma
Colette Magny
Mahjun
Mahogany Brain
Radu Malfatti and Stephan Wittwer
Mama Dada 1919
Michael Mantler
Albert Marcoeur
Mars
Maschine NO 9 (Krautrock supergroup)
Philippe Mate and Daniel Vallancien
Costin Miereanu
Min Bul
Mnemonists (Biota)
Modry Efekt
Moolah
Anthony Moore
Mothers of Invention
Moving Gelatine Plates
Fritz Müller
Thierry Müller (Ilitch)
Musica Elettronica Viva
Music Improvisation Company
Mythos
Napoli Centrale
Negativland
Neu!
New Phonic Art
Nico
Night Sun
Nihilist Spasm Band
Nine Days Wonder (band)
Nosferatu
Nu Creative Methods
Oktober
Yoko Ono
Operation Rhino
Opus Avantra
Orchid Spangiafora
Out of Focus
Ovary Lodge (Keith Tippett)
Tony Oxley
Evan Parker and Paul Lytton
Pataphonie
Jean-François Pauvros and Gaby Bizien
Pere Ubu
Pierrot Lunaire
Der Plan
Plastic Ono Band
Plastic People of the Universe
Poison Girls
Pôle (Philippe Besombes and Jean Louis Rizet)
Pop Group
Michel Portal
Bomis Prendin
Public Image Ltd
Red Krayola
Red Noise (French band)
Reform Art Unit
Steve Reich
Achim Reichel
The Residents
Catherine Ribeiro and Alpes (French band)
Boyd Rice (NON)
Terry Riley
Claudio Rocchi
Rocky’s Filj
Ron ‘Pate’s Debonairs
Dieter Roth, Gerhard Rühm, & Oswald Wiener
Ray Russell (musician)
Terje Rypdal
Martin Saint Pierre
Samla Mammas Manna
Gunter Schickert
Second Hand
Secret Oyster
Seeselberg
Semool
Sonny Sharrock
Silberbart
Siloah
Soft Machine
Smegma (Los Angeles Free Music Society)
Sally Smmitt (Sally Timms/Mekons)
Alan Sondheim
Snatch (Judy Nylon)
Sperm (Pekka Airaksinen)
Sphinx Tush (Only made two tracks)
Stooges
Karlheinz Stockhausen
Demetrio Stratos (Area)
Supersister
Taj Mahal Travellers
Tamia
Tangerine Dream
Ghédalia Tazartès
Technical Space Composers Crew
Mama Béa Tekielski
Third Ear Band
Thirsty Moon
This Heat
Jacques Thollot
Thrice Mice
Throbbing Gristle
Paolo Tofani (Area)
Tokyo Kid Brothers
Tolerance
Tomorrow’s Gift
Ton Steine Scherben
TransMuseq
Uli Trepte (Guru Guru)
Twenty Sixty Six and Then
Univers Zero
Christian Vander (musician) (Magma (band))
Velvet Underground
Vertø
Patrick Vian
L. Voag (The Homosexuals)
Michel Waisvisz
Igor Wakhevitch
Lawrence Weiner
Trevor Wishart
James White and the Contortions
Whitehouse
Wired
Woorden
Robert Wyatt
Xhol Caravan/Xhol
Iannis Xenakis
Ya Ho Wha 13
La Monte Young
Frank Zappa
Zweistein
ZNR

Warto Posłuchać ↓ (więcej…)

Current 93 – Baalstorm, Sing Omega

Nie wiem czy można wyobrazić sobie doskonalsze, niemonotonne i naszpikowane wieloletnim doświadczeniem oblicze akustycznych, przestrzennych brzmień – niż te, które zaserwował nam David Tibet na Baalstorm, Sing Omega. W zestawieniu z poprzednimi wydawnictwami markowanymi – Current 93, nastąpił zwrot stylistyczny, będący powrotem do korzeni sięgających nawet lat osiemdziesiątych. Być może wyciszona forma przekazu wynika z inspiracji religią i filozofią, do której odnosi się już sam tytuł wydawnictwa. Pierwotnie miał on brzmieć jedynie „Sing Omega!” – cytat z kazania Shenoute (AD 348-466) opata egipskich mnichów, w którym Bóg neguje zamiłowanie do pieniądza i szerzącej się bezbożności. Jak mówi sam autor muzyki, jest ona efektem nagromadzonych w nim burz, o czym z całą pewnością świadczy pierwszy człon tytułu, a nie sama zawartość dźwiękowa bo ta przypomina raczej kołyszące się korony drzew po nawałnicy.

Na całej długości albumu, wokal wysunięty jest na pierwszy plan, jest obłędny, hipnotyzujący ale nie osadzony w szaleńczym tempie a raczej szeptany, przejmujący do głębi. W momentach kiedy David pozwala wybrzmiewać muzyce samotnie, mamy wrażenie, że to ona jest kontynuacją wcześniejszej melorecytacji tak jak w pierwszej kompozycji „I Dreamt I Was Aeon”, a nie odwrotnie. Choć dzieła Current 93 nigdy nie należały do łatwych w odbiorze tu wyjątkowo przemawia swoboda kompozycyjna, która pozwala zachwycić się muzyką praktycznie po pierwszym odsłuchu. Do tego dodajmy jeszcze swobodę a wręcz swoista ironię w warstwie tekstowej, którą dopełniają dziecięce, lub też wzorowane na dziecięce pogłosy wydobywające się z lewego bądź prawego kanału, obecne w każdej z kompozycji. W porównaniu do ubiegłych dokonań Anglików, mniej jest tu także akcentów hałaśliwych, może z wyjątkiem agresywniejszego „Baalstorm! Baalstorm!” gdzie w końcówce przybierające na sile i tempie klawisze wzbogacono o jednolity szum w tle. Podobny zabieg słyszymy w ukrytej na 9 ścieżce kompozycji wieńczącej dzieło, tu hałas wdziera się poprzez śpiewane! (nie recytowane) wersy i zwycięża go aby urwać się nagle i niespodziewanie. Całość dokładnie tak jak okładka autorstwa samego Tibeta, powoduje w słuchaczu chęć dotarcia do źródeł tych nieco smutnych, onirycznych inspiracji.

Za mix i mastering w dużej mierze odpowiedzialny jest Andrew Liles, za pięknie brzmiące organy hammonda Baby Dee, a gitary to zasługa Jamesa Blackshawa. Po kilkukrotnym przesłuchaniu krążka dostrzec można podobieństwa do Sleep Has His House czy nawet Of Ruine Or Some Blazing Starre, jednak zastosowano tu nieco inną, bardziej surową formę wyrazu. Baalstorm, Sing Omega powstawał na przestrzeni sierpnia 2009 – marca 2010 w Anglii i Włoszech, a premierę na 28 maja zaplanowano pod kątem zbliżających się koncertów jubileuszowych z okazji 25-lecia istnienia projektu. Wydawnictwo dostępne jest w formie opakowanego w digipak CD oraz czerwonych i niebieskich płyt analogowych. Warto także zapoznać się ze ściśle limitowanym do 666 vinyli i 999 CD, materiałem stanowiącym dodatek do albumu macierzystego. Na krążku znalazły się dwie kompozycje a całość nosi nazwę – Haunted Waves, Moving Graves.

Ocena: 8,5

Warto Posłuchać ↓ (więcej…)

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.